-Jane usiądź z nami i opowiadaj o czym tak rozmyślasz?- Odezwał się Mike.
-Czemu nie. Usiąść mogę , nogi mnie już bolą od stania w jednym miejscu.- To mówiąc dziewczyna delikatnie siada na końcu ciasno zaludnionej ławki.
Cały czas trwają puste dyskusje, tylko Jane i Nick przyglądają się temu nie włączając się do rozmowy.
- Nick siadaj ! Jeszcze się zmieścisz. - Mówi David.
- Dzięki postoję zaraz i tak muszę wyjść na spacer z psem. - Mówi od niechcenia.
- Masz psa? - Jane nagle się odzywa.
- Tak , Doris . - Odpowiada Nick delikatnie uśmiechając się do Jane.
- Jakiej rasy? - Jane znów się odzywa.
- Husky . Chcesz ją zobaczyć? Właśnie idę po nią możesz ze mną. Jeśli chcesz.- Odpowiada Nick nie spuszczając wzroku z Jane.
- No to idziemy.- Jane po raz pierwszy dziś szeroko się uśmiecha.
Obserwując resztę tych moich " nowych znajomych " sądzę , że Nick absolutnie tutaj nie pasuje. Może po prostu znają się bo mieszkają na jednym osiedlu? Może Nick jest małomówny. Ale przecież dobrze nam się rozmawiało. Jest nawet całkiem przystojny. Te duże niebieskie oczy , aż chce się w nie patrzeć.
Nick i Jane zmierzają w stronę bloku numer 6. Przez całą drogę rozmawiają raz po raz szeroko się uśmiechając. Jane wybucha śmiechem. Nie często jej się to zdarza. Nawet z Charlie dawno się tak nie
śmiała.
- Poczekasz ? Za minutkę jestem z Doris. - Powiedział chłopak wbiegając po schodach klatki numer 4.
- Jasne. - Jane kolejny raz się uśmiecha.
Podczas gdy Nick jest w mieszkaniu Jane znów zaczyna rozmyślać.
Teraz sądzę , że on na sto procent tutaj nie pasuje. Czuję coś dziwnego , to nie jest na pewno zauroczenie bo znam go tylko z dwie godziny,ale to uczucie nie daje mi spokoju. Dobrze się czuję przebywając z Nickiem, uczucie niekomfortowej sytuacji jakby zniknęło. Znam go dwie godziny ? Tak mało o nim wiem a czuję jakbym znała go od wielu lat.
Nick zbiega po schodach razem z Doris na czerwonej smyczy. Suczka ma jedno oko niebieskie, a drugie brązowe Jane uważa to za urocze. Jest biało- czarna i ma różowy nosek. Radośnie wita się z Jane.
- Lubi cię. - zauważa Nick.
- Też ją lubię. - Odpowiada Jane.
- Przejdziemy się?
- Po to tutaj z tobą przyszłam.
Jane jest w prost rozpromieniona zaczyna przypominać nieco Charlie, wciąż jest jeszcze dużo spokojniejsza i delikatniejsza , ale najwyraźniej Nick właśnie za to ją lubi. Nie spuszcza z niej wzroku. Nie potrafi. Jest nią zachwycony. Takiej dziewczyny jeszcze nie spotkał.
Nick zbiega po schodach razem z Doris na czerwonej smyczy. Suczka ma jedno oko niebieskie, a drugie brązowe Jane uważa to za urocze. Jest biało- czarna i ma różowy nosek. Radośnie wita się z Jane.
- Lubi cię. - zauważa Nick.
- Też ją lubię. - Odpowiada Jane.
- Przejdziemy się?
- Po to tutaj z tobą przyszłam.
Jane jest w prost rozpromieniona zaczyna przypominać nieco Charlie, wciąż jest jeszcze dużo spokojniejsza i delikatniejsza , ale najwyraźniej Nick właśnie za to ją lubi. Nie spuszcza z niej wzroku. Nie potrafi. Jest nią zachwycony. Takiej dziewczyny jeszcze nie spotkał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz