- Jane rusz swój zacny tyłeczek i choć tutaj do mnie !
Jane spokojnym krokiem idzie w stronę Charlie zostawiając Nicka z Doris.
- Zgadnij co !? - Charlie piszczy przeskakując z nogi na nogę.
- Coś się stało? - Spokojnie odpowiada Jane.
- No raczej, wdziałaś mnie w takim stanie w normalny, przeciętny dzień?
- Charlie nie widzę różnicy zawsze taka jesteś.- Mówi Jane z lekko drwiącym uśmieszkiem.
- Przejdźmy do rzeczy. Rayan zaprosił mnie na spacer.
- Widziałam w tym czasie przeszłam się na krótki spacer z Nickiem.
- Właśnie cię szukałam David powiedział , że gdzieś razem zniknęliście.
- Mniejsza o to lepiej powiedz czym się tak ekscytujesz.
- Rayan zerwał z Nicky !!!
- Kto to Nicky?
- Dziewczyna z sąsiedniego miasta, przyjeżdża czasem tutaj, wczoraj on z nią zerwał i zapytał czy nie zechciałabym z nim teraz się spotykać.- Charlie podskakuje z radości.
- Nie dziwi cię to ? Gość szybko zmienia dziewczyny.
- Zawsze mi się podobał , nie potrafiłabym mu odmówić. On mnie nie oszuka spokojnie prędzej to ja bym to zrobiła , ale nie jemu. Dziś spełniły się moje marzenia.
Charlie z całej siły przytula się do Jane.
- Udusisz mnie. - Tym razem Jane krzyknęła , ale zaraz uśmiechnęła się do Charlie i razem kontynuowały rozmowę.
- Może wrócisz do Nicka , co Janey ? Chłopak zanudzi się na śmierć. Cały czas na ciebie czeka dalej biegnij. Ja idę do Rayana . Zadzwoń jak coś.
Jane podchodzi do Nicka.
- Co się stało ? - Pyta zdezorientowany Nick.
- Charlie jest z Rayanem.
- To będzie ciekawe.
- Jak to ?
- Zobaczysz.
Idą przez chwilę w zupełnej ciszy.
-Wracamy się?
- Tak , robi się już chłodno.
Zmierzają w stronę klatki numer 4.
- Poczekaj na mnie - Prosi Nick z delikatnym uśmiechem.
- Spokojnie nie mam gdzie uciekać. - Odpowiada dziewczyna.
Bardzo fajny fragment :)
OdpowiedzUsuńW najbliższym czasie postaram się przeczytać inne rozdziały :)
Weny Ci życzę :P
mlwdragon.blogspot.com